Letni Koncert Kameralny w Dobrej – gdy blacha zabrzmiała szlachetnie - kwintet Vento Brass...
Letni Koncert Kameralny w Dobrej – gdy blacha zabrzmiała szlachetnie
W niedzielne popołudnie, 19 lipca 2026 roku, zabytkowy kościół pw. Świętych Szymona i Judy Tadeusza w Dobrej raz jeszcze udowodnił, że ściany pamiętające wiele pokoleń potrafią równie pięknie przyjąć muzykę dawną, jak i tę bliższą współczesnym sercom. W ramach Letniego Koncertu Kameralnego przed publicznością wystąpił kwintet dęty blaszany Vento Brass – zespół, który tworzy pięcioro przyjaciół, absolwentów Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie:
Grzegorz Bizukojć – trąbka
Dawid Serafin – trąbka
Marcin Gajewski – waltronia
Jakub Curzydło – puzon
Michał Olearczyk – tuba
Był to koncert szczególny nie tylko ze względu na miejsce, ale przede wszystkim za sprawą artystów. Muzycy, na co dzień związani z czołowymi orkiestrami w Polsce, współpracują z Narodową Orkiestrą Dętą w Lubinie, Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej. Uczestniczą w projektach z udziałem światowych i polskich gwiazd, takich jak Andrea Bocelli, Sanah czy Lang Lang. Biorą także udział w nagraniach muzyki do produkcji filmowych i serialowych realizowanych dla największych platform streamingowych, w tym Netflix i Disney+. Swoim występem pokazali, że największą wartością pozostaje wspólne muzykowanie. A gdy do doświadczenia dołącza przyjaźń, powstaje coś więcej niż zespół – rodzi się muzyczna rozmowa.
Już pierwsze dźwięki „Trumpet Voluntary” Jeremiaha Clarke’a zabrzmiały niczym uroczyste powitanie, w którym instrumenty nie tyle grały, ile przemawiały. Potem przyszły kolejne utwory barokowych mistrzów – Purcella, Pachelbela, Moureta i Haendla – wykonywane z elegancją, lekkością i kulturą brzmienia. Program koncertu z wdziękiem przekraczał granice epok. Obok klasycznych kompozycji pojawiły się melodie filmowe, muzyczne wiązanki i utwory rozpoznawalne od pierwszych taktów. Koncert poprowadziła Anna Olearczyk, która zamieniła go w przepiękną opowieść.
Publiczność nagrodziła artystów długimi, serdecznymi oklaskami. Były one wyrazem uznania nie tylko dla znakomitego poziomu wykonania, lecz także dla atmosfery, którą muzycy stworzyli od pierwszego do ostatniego utworu. Bo koncert to przecież spotkanie. Spotkanie ludzi, miejsca i czasu. A jeśli jeszcze do tego dochodzi piękno zabytkowej świątyni, letni wieczór i muzyka płynąca prosto z serca – pozostaje wspomnienie, które brzmi długo po tym, gdy ucichnie ostatni akord. Bo muzyka, gdy jest dobrze wykonana, nie potrzebuje tłumacza. Rozumieją ją nie tylko Ci, którzy znają nuty.
Vento Brass udowodnił, że instrumenty dęte blaszane potrafią zachwycać nie tylko potęgą brzmienia, ale również finezją, liryzmem i humorem. A Letni Koncert Kameralny w Dobrej po raz kolejny pokazał, że kultura najlepiej rozkwita tam, gdzie spotykają się pasja, talent i otwartość słuchaczy. I chyba właśnie na tym polega najpiękniejsza moc muzyki – nie pyta, kim jesteśmy. Wystarczy, że zechcemy słuchać.





